Witam,

Nie mam innego sposobu, żeby się z Tobą skontaktować, niż wysłać ci tego e-maila. Jestem w rozpaczy, a moje serce krwawi, gdy piszę to przesłanie, które, mam nadzieję, będzie przyciągało twoją uwagę. Kontaktuję się z tobą dzisiaj, ponieważ bardzo prawdziwe, że tego nie wiemy, nie powstrzymuje mnie przed tym gestem.
Daleko mi do żartów, jeśli uważasz, że to żart.
Nazywam się Didier MUILLERMOZ, urodziłem się 7 stycznia 1945 roku we Francji i mieszkam na Wybrzeżu Kości Słoniowej.
Powód, który doprowadza mnie do ciebie, jest następujący:
Chciałbym przejść przez twój kanał, aby zrobić pracę charytatywną w twoim dziale.

Jest to darowizna, która stanowi sumę dziewięciuset pięćdziesięciu tysięcy euro (950 000 euro). Mój stan cywilny jest taki, że nie mam żony i jeszcze mniej dzieci, którym mógłbym zostawić to dziedzictwo, a obecnie cierpię na śmiertelnego raka gardła, więc skazany jestem na pewną śmierć.

Właśnie dlatego chciałbym w sposób łaskawy iw trosce o pomoc biednym dzieciom dać wam to dziedzictwo, aby zrealizować to dzieło miłosierdzia.

Jeśli zgodzisz się zrobić to, o co prosiłem, daj mi znać.
Proszę uważnie wysłuchać mojej propozycji, ponieważ liczę na twoją dobrą wolę i dobre wykorzystanie tych funduszy na tę pracę.

Dziękuję za zrozumienie
Pan Didier MUILLERMOZ

Reply via email to